Gdzieś w zakamarkach twojego umysłu kryje się – może - utajone przekonanie, którego czasem możesz sobie nawet nie uświadamiać, że im więcej czasu czemuś poświęcisz, tym będzie to lepsze. Bardziej dopracowane. Wartościowsze.
Może to być prawdą. Do pewnego stopnia. Ale często nie jest.
Fachowiec od wygładzania ścian przyjdzie i wygładzi cały pokój w klika godzin – i pokój będzie wyglądać świetnie. Ty sam możesz potrzebować kilku dni, aby wykonać to samo zadanie – a twoje dzieło będzie żałosne, bo się na tym nie znasz.
Artysta grafik kilkoma ruchami ołówka naszkicuje postać, która będzie wyglądać jak żywa (jak kiedyś Szymon Kobyliński). Ty, jeśli nie potrafisz rysować, możesz spędzić kilka godzin próbując uzyskać ten sam efekt, ale twoje kreski wciąż będą niewprawne.
To nie czas spędzony nad projektem jest wyznacznikiem wartości.
Wartość bierze się z umiejętności. Nabycie umiejętności w stopniu mistrzowskim wymaga czasu.
Stąd nieporozumienie.
Umiejętności nie biorą się z prób jak najdłuższego wykonania jednej rzeczy idealnie. Ale ze stopniowego poznawania i opanowywania różnych elementów procesu, który składa się na efekt.
Z chwilą, gdy opanujesz właściwe umiejętności w stopniu mistrzowskim, szybko i bez wysiłku wykonywać będziesz rzeczy, które dla ludzi niewytrenowanych będą nieosiągalne nawet wtedy, jeśli poświęcą na to samo wielokrotnie więcej czasu.