Koreański eksperyment, który pokazał, że medytacja nie działa

Jakiś czas temu widziałem w telewizji na kanale “Planete” koreański program o wyciszeniu umysłu i medytacji. Autorzy programu pokazali w nim, jak obiecujące są wyniki badań nad przydatnością medytacji dla poprawy życia: poczucia szczęścia, wzmocnienia odporności organizmu na choroby, kontroli bólu, podniesienia koncentracji.

Przedstawiono na to wiele naukowych dowodów. Wypowiadało się na ten temat pozytywnie wielu profesorów. Zaprezentowano szpital, w którym medytacja jest uznaną metodą wspierania efektów konwencjonalnego leczenia.

Przedstawiono także wyniki pewnego eksperymentu z medytacji, przeprowadzonego w szkole średniej Seongji w Seulu.

Eksperyment miał wykazać, jak medytacja wpływa na charaktery uczniów i wyniki w nauce. Uczniowie medytowali 50 minut dziennie, ucząc się medytacji od nauczycieli wspieranych przez mistrzów medytacji.

Uczniowe medytowali przez 6 tygodni.

Niestety, rezultatów nie było.

Szkoła w Seongji nie jest zwykłą szkołą. Chodzą do niej uczniowie, którzy mieli kłopoty z przystosowaniem się w innych szkołach, jak oględnie nazwali to autorzy programu. Czyli jest szkołą specjalną, dla młodzieży z problemami.

“W zwykłych szkołach uczniowie potrafią się skoncentrować przez piętnaście minut. Tutaj norma to najwyżej pięć” – mówił o swoich podopiecznych jeden z nauczycieli.

Może się wydawać, że brak rezultatów świadczy o tym, że medytacja nie jest dla wszystkich. Zwłaszcza nie dla dzieciaków z problemami. I że tu leży źródło niepowodzenia eksperymentu.

Ale to mylna konkluzja.

Przyczyna leżała gdzie indziej i została zawczasu przewidziana przez autorów eksperymentu. Bo jego czas ustalono nie na 6, ale na 8 tygodni. A zmiany zachodzące w uczniach zaczęły być widoczne bynajmniej nie od razu, ale dopiero wraz z upływem pierwszych 6 tygodni regularnej medytacji.

Przez 6 tygodni prowadzono badanie – i nie było widocznych zmian. Po tym okresie zdekoncentrowani, wojowniczy, zasypiający na lekcjach uczniowie zaczęli się zmieniać. I – jak przyznali autorzy programu – nawet ekipa filmowa była zaskoczona wynikami eksperymentu. Tak duże zmiany zaszły przez ten czas w uczniach.

Uczniowie zmienili się zarówno fizycznie, jak i umysłowo. Jedni przyznawali, że są zdrowsi, zdolni do dłuższego skupienia uwagi, nie tak skłonni jak wcześniej do wybuchów gniewu, przeklinania, impulsowości.

Inni, tacy jak uczennica Sohn Deokhee, doświadczyli jeszcze większych efektów. Wcześniej agresywna, negatywnie nastawiona do wszystkiego dziewczyna, zbuntowana wobec matki, przeszła metamorfozę. Zaczęła myśleć pozytywnie, nabrała szacunku do ludzi, wygasła w niej agresja, przez co stała się bardziej ustępliwa. Jak przyznaje przed kamerą jej matka, nawet sposób mówienia Sohn się zmienił.

Badacze przyznają, że zmiany charakteru młodzieży poszły w parze z olbrzymim postępem w wynikach w nauce, będącym wynikiem wzmożonej koncentracji. Nastąpiła poprawa wyników młodzieży o 20 punktów z KAŻDEGO przedmiotu (cokolwiek to znaczy), zmiana charakteru i postawy życiowej. Zanotowano statystycznie potwierdzony wzrost wytrwałości w nauce.

Wszystko to zaszło w 8 tygodni. Przy czym przez pierwszych 6 tygodni wydawało się, że żadne zmiany nie zachodzą.

Medytacja jest sposobem na zmianę życia na lepsze. Nie musisz w to wierzyć. Nikt mi nie wmówi, że łatwo było skłonić uczniów ze szkoły specjalnej do medytowania, i że oczekiwali oni czegokolwiek po tym doświadczeniu. A nawet, że mieli w sobie chęć do zmiany.

A jednak medytacja ich zmieniła.

Zmieni też ciebie.

O ile zdołasz przetrwać początkowy okres, kiedy wydawać ci się może, że to nie ma sensu, bo nic się nie dzieje. Nie działa.

Ten początkowy okres może trwać 6 tygodni. Ale może też trwać dłużej, albo krócej. Nikt nie daje na to żadnej gwarancji.

Zamiast więc wypatrywać efektów po każdej sesji medytacyjnej, skup się na procesie. Na tym, aby medytować regularnie.

Skup się na procesie i pozwól, by efekty mogły przyjść same, we właściwym czasie, we właściwy sposób.

Wywieranie presji na samym sobie tylko przeszkadza, rodzi napięcie, niepokój i zniechęcenie.

Nie musisz medytować przez 50 minut dziennie. Zacznij od prostego ćwiczenia Reset umysłu, które zajmie ci nie więcej niż 15 minut każdego dnia. Ale wykonuj je regularnie.

Od medytacji odróżnia to ćwiczenie jedynie to, że trwa 15 minut. Jeśli chcesz medytować, wykonuj je dłużej. To już będzie medytacja.

Przeczytaj także: