Wszystko jest możliwe (a tu masz parszywy tego dowód)

Wszystko jest możliwe.

Jeśli czegoś naprawdę chcesz, prawdopodobnie ci się to uda.

Wiem, że to wyświechtany frazes i może masz już ochotę ziewnąć. Ale zaczekaj.

Bo życie przynosi informacje o zdarzeniach, które nie mieszczą się w głowie. A jednak są prostym dowodem na prawdziwość niektórych wyświechtanych frazesów. Potwierdzają to, że naprawdę, rzeczy, które z niezmąconym spokojem i żelazną pewnością nazwiesz niemożliwymi, dzieją się naprawdę.

Przykład, który teraz ci podam, jest makabryczny.

Kanibal z Niemiec. Pewnie o nim słyszałeś. To była głośna sprawa.

Jeśli jednak nie słyszałeś, to chodzi mi o pewnego faceta, który parę lat temu w Niemczech zabił człowieka – poćwiartował, zamroził i przez kilka miesięcy wpieprzał go po kawałku, zapijając winem.

Samo to budzi grozę i niedowierzanie. Ale jest coś jeszcze. Chodzi mi o sposób, w jaki kanibal znalazł swoją “ofiarę” (czy raczej ochotnika, bo tu nikt nikogo do niczego nie zmuszał).

Otóż dał on ogłoszenie w Internecie, że poszukuje osoby, która pozwoli się zjeść. Uwierzysz? Czy postawiłbyś choć grosz, że znajdzie się ktoś, kto poważnie odpowie na taką ofertę? Żeby takie działanie kanibala okazało się skuteczne? A jednak. Znalezienie osoby, która wyraziła zgodę, aby zostać zjedzona, zabrało mu zaledwie dwa lata.

Człowiek, który odpowiedział na propozycję słynnym zdaniem: “Mam nadzieję, że będę panu smakował”, nie tylko zgodził się stać się posiłkiem kanibala. Zjadł z nim także kolację, gdzie daniem głównym w dalszej części stał się on sam, a nawet ponoć zaspokoił inne jego popieprzone “potrzeby”.

Czy kiedykolwiek pomyślałbyś, że coś takiego jest możliwe? Ja – nie. Jak dla mnie, to coś nie do pojęcia.

Pozwól, że wyciągnę dla ciebie morał z tej makabrycznej historii.

Jeśli pragniesz coś zrobić ze swoim życiem – nie, nic tak makabrycznego i złego – ale jeśli pragniesz czegoś dobrego. Jeśli chcesz coś w sobie zmienić, poznać nowych, ciekawych ludzi. Jeśli chcesz otworzyć firmę, zmienić pracę, znaleźć kobietę (mężczyznę, jeśli jesteś kobietą)… Jeśli są rzeczy, o których marzysz, ale boisz się, że ci się nie uda, przypomnij sobie kanibala.

Przypomnij sobie tę całą historię.

Są na świecie ludożercy szukający przez Internet ochotników, którzy chcieliby stać się ich posiłkiem. Nie tylko nie uważają swoich pomysłów, za niedorzeczne. Nie tylko nie przeżywają frustracji, które sprawiają, że nigdy nie podejmują nawet próby… Ale mają odwagę, aby realizować swoje zamiary i wytrwałość, aby przez dwa lata je ponawiać. I osiągają sukces.

(Niestety. Albo stety, bo jeśli z kolei ktoś inny marzy o tym, aby zostać zjedzony, to do diabła i z nim – i z tym, co go będzie jeść).

W porównaniu z taką makabrą, z takimi niedorzecznymi pomysłami, które – zdawałoby się – nie mają szans na powodzenie, twoje marzenia z pewnością nie są nawet w części tak niedorzeczne. I mają znacznie większe szanse powodzenia. Są do zrealizowania. Jeśli będziesz miał w sobie odwagę i wytrwałość.

Możesz być lekko zszokowany, że podaję ci jako motywujący przykład makabryczne, zbrodnicze wydarzenie.

Ale zastanów się.

Tylu ludzi nie ma odwagi, aby coś zrobić ze swoim życiem. Ich pomysły i marzenia wydają się im samym nierealne. Nieprawdopodobne. Nieosiągalne. Zwykle wcale takie nie są. Ale oni tak je widzą, więc nawet nie próbują osiągnąć tego, czego naprawdę pragną, choć tak wielu z nich zasługuje na sukces.

I odnieśliby sukces, gdyby tylko mieli odwagę zacząć – i nie ustawać w wysiłkach.

Znam wielu świetnych ludzi. Tkwią gdzieś na nisko płatnych posadach. Mają ogromny potencjał, który mogliby uwolnić, gdyby tylko odważyli się uwierzyć w siebie. Świat byłby lepszy, ciekawszy, gdyby ci ludzie wypłynęli światło dzienne i pokazali się światu.

Ale oni nie mają odwagi. Mają wszystko, oprócz wiary w swoje możliwości. Marnują się. Nie całkiem spełnieni. Nie do końca szczęśliwi.

Może ty jesteś taką osobą.

Z drugiej strony są kanibale realizujący swoje chore fantazje na przekór całemu światu, prawom Boga i ludzi.

Są też inni ludzie, przeciętni, którzy nie mają specjalnych talentów, ale którzy idą po sukces bez strachu, albo zdobywają go przypadkiem, i pełnią rolę muchy na ścianie. Są widoczni, choć nie ozdabiają świata.

Jest wielu świetnych ludzi, którzy potrzebują, aby pokazać im świat z odmiennej perspektywy, niż patrzą na niego teraz. I którzy puszczają mimo uszu wszystkie potwierdzenia ich wartości i możliwości.

Może więc przez kontrast, gdy usłyszą o kanibalu i jego chorych pomysłach, ich własne pomysły wydadzą im się zupełnie normalne, naturalne i wykonalne. A już na pewno całkiem zdrowe i warte tego, aby przemienić je w czyn.

W końcu czy jest coś trudniejszego do znalezienia ochotnika, który odpowie na ofertę kanibala?

Sam chyba przyznasz, że w porównaniu z tym wszystko inne jest pestką.

Przeczytaj także: